Wiem, że to już było. I nie tyle zaskoczyła trafność pierwszego obrazka na zadaną frazę, ale myśl że spośród milionów fotek w sieci wybrana została akurat ta.
Ale, zupełnie nie o tym chciałem.
Googiel miał z “czymśtam” walczyć; kaczki, kretyn, ptasia grypa – żeby nie wychodzić poza nasze rodzime podwórko.
Jak się okazuje, nie walczy, a nawet sugeruje pokrewieństwo do zadanego zapytania, z którym to pokrewieństwem miał pono walczyć. Zamotałem. W każdym bądź razie “algorytm” najprawdopodobniej doszedł do wniosku, że nie warto kopać się z koniem. Albo, że nie powinno się zafałszowywać prawdy. Tej najmojszej
Ciekawiej się robi jak człowiek przemyśli sprawę dogłębniej. Jak tam wasze dmoziczki, scuttliczki i dopier@%&cze ? Działają ? ![]()