Są tacy, którzy się nie poddają. Pomimo, że (w USA) Google ma ponad 60% rynku, Yahoo blisko 25%, a “maluchy” takie jak: MSN, Ask, AOL, Lycos czy A9, resztę – co rusz rodzą się pomysły na next generation search engine. Każda nowa wyszukiwrka internetowa ma oczywiście szansę na sukces o ile dobry pomysł będzie szedł w parze z odpowiedniej wielkości budżetem. Sam budżet, jak udowodnił swoją nieudaną akcją promocyjną MSN już nie wystarczy.
A jakoś mnie nie przekonuje, że nowa wyszukiwarka ChaCha.com osiągnie ten sukces “because it produces more accurate results”.
[...] Na początku 2006 ask.com uruchomił niemieckojęzyczną wersję Ask Deutschland, a wykopyrtnął się Zeal.com. Zaraz potem wysypały się: MsFreckles.com i Mojeek.com, GoodSearch.com, MegaGlobe.com, Accoona.com i w niedługom czasie później jej wersja europejska Accoona.eu. Z arabskiej Sawafi.com chyba nic nie wyszło, ale za to dostaliśmy first Arabic search engine Araby.com. Potem wyskoczyła ChaCha.com, potem wyskoczył Economy, Trade and Industry minister z Japonii, że oni też będą mieć next-generation search engine, chociaż zanim z tego projektu cokolwiek wyjdzie, kraj Toyotą, Mazdą i Hondą jeżdżący może się zadowolić japońską wersję popularnej chińskiej wyszukiwarki Baidu.com. Następna była rodząca się długo i w bólach wyszukiwarka Windows Live i kolejno stuningowane klony różnej maści: Searchmash.com, Powerset.com, MsDewey.com oraz Zippy.co.uk [...]