Mały suplementas: Wychodzi na to, że nikt z moich potomków nie będzie dymał w pocie czoła na mój pierwszy filar – właśnie Panie Belka wyjechała moja córka No. DUE. Tysz do Anglii. I tysz mam nadzieję, że i ona nie wróci.
Zresztą co ja się czepiam tego Pana. Jego obecny następca nie jest lepszy: gracias, gracias, gracias za otwarcie hiszpańskiego rynku pracy. No ja też gracias, i perdone que le moleste ale byłbym muchas gracias gdyby ktoś z namiestników pierdyknął się o najbliższą sosnę i coś z tym problemem przynajmniej spróbował zrobić.
Poza tym wiosna idzie. Czuć ją w powietrzu. Za trzy – pięć dni, jak cały śnieg stopnieje i wszystkie psie gówna się ujawnią ta wiosenna bryza stanie się nie do zniesienia. Dziękuję wam sąsiedzi.