Niemcy w przeciwieństwie do Austyjaków nie cierpią słowa dyrektor. Uwielbiają za to, z dość fatalnymi w Polsce konotacjami, słowo führer i leiter.
Przebywając w pewnej firmie na dwuletnich występach gościnnych właśnie na stanowisku führerka udało mi się (oczywiście nie samemu) zwiększyć znacząco sprzedaż. Na tyle dużo, że jeszcze większy führerek niż ja wsadził swoją szanowną do firmowej Cesny i przyleciał do Polski poklepać mnie po ramieniu i obejrzeć prezentację naszych wyników via Amer-Nielsen.
Pełen sukces proszę szacownego koleżeństwa – nasze udziały w rynku wzrosły o 100% !! Znaczy się, z całego tortu nasza firma uchamrała 2%.Tyle tylko, że błąd statystyczny też tak gdzieś tyle wynosił.
Można się oczywiście sprzeczać i dyskutować nad sensem takich badań, nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że wszyscy takowe czytują i omawiają, a co najważniejsze zamawiają i podejmują na ich podstawie określone decyzje biznesowe.
Potentatem, niezależnie kto, gdzie i w jaki sposób przeprowadzał badania, na rynku wyszukiwarek jest Google. Jakościowo Google zostawiło całą konkurencję mocno z tyłu, mało tego, co by nie mówić ze swoją metodą Page Rank™, jest to niedościgniony wzór trafności wyszukiwań.
Oczywiście praktycznie wszyscy pragną zajmować najwyższe pozycje na ważnych dla siebie słowach kluczowych. Ale wysokich pozycji nie zdobędzie się już wyłącznie poprawnymi meta tagami, czy też prostymi działaniami optymalizacyjnymi. Programy i narzędzia online mogą pomóc, ale nie załatwią za nas pozycjonowania. Dla Google i większości goniących ją wyszukiwarek podstawowym faktorem oceniającym i windującym pozycję serwisów WWW są linki. Linki do Twojej strony.
Najwartościowsze linki to te, które zawierają Twój anchor text. Jest to ten tekst, który znajduje się pomiędzy znacznikami, np w kodzie: Pensjnat Zakopane anchor text’em jest fraza „Pensjnat Zakopane”. Anchor text powinien zawsze zawierać Twoje słowo kluczowe lub frazę. Warto jednak pamiętać, że „moc” użytego słowa kluczowego PENSJONAT będzie dwukrotnie większa niż w podanej w przykładzie frazie PENSJONAT ZAKOPANE. Warto również pamiętać, że nagły przyrost dużej ilości linków do Twojej strony z takim samym anchorem może zaskutkować wpadnięciem w tzw. filtr na danym słowie kluczowym, a co za tym idzie spadkem w wynikach wyszukiwania.
Nie jest bez znaczenia kto Ciebie linkuje i w jaki sposób. Najwartościowsze są linki z serwisów podobnych tematycznie do Twojej strony, najlepiej o jak najwyższym Page Rank™. I najlepiej nie linkujących do innych 67.000.000 stron; więcej zyskasz na linku z strony powiedzmy o PR™=3, ale linkującej do niewielkiej ilości stron niż ze strony o PR™ =5 ale linkującej 63 inne strony. Jak zdobyć takie linki? Metod jest wiele, a najważniejsze z nich to:
Od czego zacząć ?
Każdy ma swoją teorię na ten temat, oczywiście zazwyczaj podbudowaną kolejnymi badaniami rynku choćby takimi, które mówią, że na 13 mld wszystkich odsłon reklamowych aż 34% przypada na linki sponsorowane. Tyle tylko, że u nas wydatki na promocję w postaci linków sponsorowanych to zaledwie 7-10% wartości wydatków na rynku e-reklamy.
Posługując się truizmem, tak krawiec kraje jak mu za przeproszeniem staje, każdy serwis ze względu na swoją specyfikę, grupę docelową i posiadany budżet – należy potraktować indywidualnie. To raz. Dwa, ja jestem miłośnikiem zasady pareto*.
*Zasada Pareto, zwana inaczej "20/80". Według niej 20 proc. nakładu naszego czasu przynosi aż 80 proc. wydajności i odwrotnie - 80 proc. nakładu czasu daje tylko 20 proc. wydajności. Co to oznacza? To, że należy się skupić na rzeczach, które przyniosą największe efekty - na klientach, którzy przyniosą jak największe obroty, celach, które dadzą największą satysfakcję. Choć nie należy popadać w paranoję, bo to zazwyczaj nie oznacza, że z 80% bzyknięć 20% przypada na własną żonę
O jakiejś bardziej szczegółowej radzie trudno tu dyskutować, ale niezależnie od tego jaki mamy serwis i budżet, należy starać się o jak największą „moc”przychodzących linków, a nie dodawać byle co, byle gdzie i byle jak najwięcej.
Osobiście zaczynam od tego co można mieć za darmo i na stałe, w dalszej kolejności wykupienie linków, ale również na stałe. Dopiero na samym końcu „czyste” linki sponsorowane (działają zazwyczaj w określonym przedziale czasowym).
Rejestracja w katalogach stron. Podstawowa czynność od której zaczynam zdobywanie linków. Niestety coraz częściej jest tak, że katalogi stron WWW żądają również linka zwrotnego. By zapobiec zrobienia ze Swojej strony świątecznej choinki z linkami do tychże warto założyć własną osobną stronę z linkami. Zaczynam od katalogów darmowych (DMOZ), następnie w płatnych (zazwyczaj SMS) w których trzeba być (WP, Onet) i na samym końcu płatne w których wypada być.
Systemy wymiany linków.
Nie uczestniczę w żadnym z tych systemów, żadnego z swoich klientów również w to nie „wpakowałem”. Najnormalniej w świecie nie mam do tego zaufania:
Prawdę powiedziawszy miałem również nadzieję, że Google poradzi sobie z tym „problemem” już TERAZ.
Linki z innych stron Linki z innych stron można zdobywać na różne sposoby. Jak już wcześniej wspomniałem, dla mnie wyróżnikiem jest czy za dany link trzeba zapłacić, czy też nie. Z linkami płatnymi sprawa jest oczywista. Natomiast bezpłatne linki uzyskasz na drodze:
Na co warto zwrócić uwagę ? Nie jestem w stanie przestrzec przed wszystkimi „zasadzkami”, wymienię jedynie najważniejsze – radzę sprawdzić czy:
PS: Z żadnym z serwisów wymienionych u mnie na stronie w Blogroll’u i PLogowisku nie uczestniczę w wymianie linków. Czemu tak ? Bo czasami warto mieć wszystko to co napisałem powyżej, na początku jelita grubego, patrząc od strony zawietrznej
[...] Dla Google i większości goniących ją wyszukiwarek podstawowym faktorem oceniającym i windującym pozycję serwisów WWW są linki. Metod ich zdobywania jest parę, poczynając od czegoś tak oczywistego jak wymiana linkami. Matt Cutts twierdzi jednakowoż, że najlepsze linki to nie te z wymiany linków, ani też linki płatne. [...]
Witam.
Szczerze powiedziawszy to nie znam się na pozycjonowaniu.Ale gdzie nie czytać to każdy ma inne zdanie na temat metod pozycjonowania.A więc najlepiej samemu dojść do najlepszej metody poprzez doświadczenie.
Szczerze mówiąc to ja też się nie znam
Drobna rada, jeśli pozwolisz; patrz na daty. Ten post napisałem z grubsza biorąc “tylko” rok temu. A co najmniej jedną rzecz bym “już” w nim zmienił.
Pozdr.
Post ma rok, a jednak żyje i to się liczy. Według mnie, nie ma “darmowych linków”. Przy tych z katalogów też musisz się narobić, nie wspominając o systemach.
[...] Swojej stronie WWW. Nie wszystko jedno o czym jest Twoja strona, jakie stosujesz meta tagi, z kim wymieniasz się linkami, jak pozycjonujesz stronę, czy masz ją zoptymalizowaną, łącznie z obrazkami, itd, etc. [...]
Uczestnictwa w programach do wymiany linków (SWL) z doświadczenia nie polecam. Google przyjrzało się temu bliżej i może zbanować stronę w wynikach wyszukiwania poprzez filtr np +40 lub ban. Dlatego warto rozważyć czy uczestnictwo w SWL pomoże nam odnieść oczekiwany efekt.